TermoDomPasywny
Szukaj
Galeria domów pasywnych nr 1
Galeria domów pasywnych nr 1
Galeria domów pasywnych nr 2
Galeria domów pasywnych nr 2
Docieplenie wieńca
Docieplenie wieńca

Dr Ludomir Duda

Dr Ludomir Duda, termodynamik absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Autor kilkunastu patentów w tym rewelacyjnej w skali światowej mgłowej technologii gaszenia pożarów Telesto®. Pionier ekologicznego budownictwa i rolnictwa, popularyzator idei budownictwa energooszczędnego, inicjator budowy pierwszej w Polsce korzeniowej oczyszczalni ścieków dla budynku użyteczności publicznej.

Dr Ludomir Duda, termodynamik absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Autor kilkunastu patentów w tym rewelacyjnej w skali światowej mgłowej technologii gaszenia pożarów Telesto®. Pionier ekologicznego budownictwa i rolnictwa, popularyzator idei budownictwa energooszczędnego, inicjator budowy pierwszej w Polsce korzeniowej oczyszczalni ścieków dla budynku użyteczności publicznej. Organizator i pierwszy prezes Fundacji Poszanowania Energii. Autor założeń do ustawy wspierającej inwestycje termomodernizacyjne. Członek Rady Zarządzającej Polskiego Klubu Kogeneracji. Audytor energetyczny KAPE nr 0001.

 

Korzyść i odpowiedzialność
Czyli o budownictwie energooszczędnym

Dom energooszczędny - znaczy jaki?
Decyzja o budowaniu domu to jedna z najistotniejszych decyzji, jakie podejmujemy w całym życiu. Podejmując ją mamy unikalną szansę ukształtować otoczenie zgodnie z naszymi potrzebami. Niestety szansie towarzyszą zagrożenia. Jeśli podejmiemy błędne decyzje projektowe to ich skutki przez  wiele lat będą oddziaływać na nasze życie. Jednym z najczęstszych błędów, jakie popełniane są przez inwestorów to ignorowanie na etapie projektowania przyszłych kosztów eksploatacji. Ciężar tych kosztów, w połączeniu z spłatą kredytu, może odebrać nam całą radość z posiadania wymarzonego domu. Aby uniknąć takiej sytuacji  musimy zadbać o to by dom był energooszczędny. Zatem spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, co to znaczy dom energooszczędny i jaki jest optymalny, z punktu widzenia budżetu domowego, standard energetyczny domu?

Ułuda przepisów
Teoretycznie dobrą wskazówką mogłyby być wymogi, jakie stawia w tym obszarze prawo budowlane. Tym bardziej, że stosowne rozporządzenie* jednoznacznie stwierdza: "Budynek i jego instalacje … powinny być zaprojektowane i wykonane w taki sposób, aby ilość energii cieplnej, potrzebnej do użytkowania budynku zgodnie z jego przeznaczeniem, można było utrzymać na racjonalnie niskim poziomie".
Niestety „racjonalnie niski poziom” zapotrzebowania na ciepło, jaki dopuszcza rozporządzenie jest katastrofą dla przeciętnego budżetu domowego, a przy okazji dla środowiska naturalnego.
Z przeprowadzonych symulacji wynika, że stosując przegrody budowlane (ściany, dachy, podłogi na gruncie oraz okna i drzwi) o współczynnikach przenikania ciepła U nie większych od określonych w tabeli, będącej załącznikiem do wzmiankowanego rozporządzenia, zapotrzebowanie domu na ciepło może być większe 180 kWh/m2/rok. Rachunek za ogrzewanie przy tak "sensownie niskim zapotrzebowaniu”  to około 30 zł/m2/rok (dla popularnego ogrzewania gazowego przed zapowiadaną podwyżką cen).
Dla zilustrowania na jak marnotrawne budownictwo pozwala prawo budowlane wystarczy powiedzieć, że coraz częściej budowane domy w standardzie „domu pasywnego” potrzebują 15 kWh/m2/rok.

Domy nie energooszczędne
Przyjmując prawo budowlane jako poziom odniesienia możemy powiedzieć, że każdy deweloper ma prawo reklamować swój produkt jako energooszczędny, bowiem tak fatalnego energetycznie domu po prostu nie da się zbudować, chociażby z tego powodu, że na rynku nie ma już okien o dopuszczonej rozporządzeniem wartości współczynnika przenikania ciepła U = 2,6 W/m2K.
Pozostaje zatem pytanie, jaki standard energetyczny powinien przyjąć inwestor budujący dla siebie.

Energooszczędność jako inwestycja kapitałowa
Zatem ile warto wydać na podwyższenie standardu energetycznego domu. Nie ulega wątpliwości, że racjonalny poziom dodatkowych nakładów to, co najmniej taki, w którym oszczędności są większe niż rata kredytu zaciągniętego na ich uzyskanie.
Powyższa metoda pozwala na precyzyjne określenie pożądanego standardu energetycznego. Dla każdej przegrody możemy wyliczyć optymalny współczynnik przenikania ciepła na podstawie cen materiałów izolacyjnych, kosztów kredytu i prognozowanych cen energii. Kolejną inwestycją, którą możemy optymalizować jest wybór systemu wentylacji. Ponieważ w domu o zoptymalizowanych przegrodach budowlanych ponad połowa ciepła jest zużywana na podgrzanie powietrza wentylacyjnego.
Mając wyliczone współczynniki przenikania ciepła i zapotrzebowanie na ciepło dla wentylacji możemy wyliczyć zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania budynku i na tej podstawie wybrać optymalne źródło ciepła znów wyliczając ile warto zainwestować w darmowe źródło energii, jakim jest słońce.

Nie tylko ogrzewanie
W budynku zoptymalizowanym, z punktu widzenia zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania pomieszczeń, wydatki na wodę i jej ogrzewanie mogą stanowić nawet 70% kosztów eksploatacji. Okazuje się jednak, że i tutaj istnieje ogromny potencjał racjonalizacji. Z symulacji tych wynika, że np. bateria bezdotykowa może zaoszczędzić do 90% używanej wody w stosunku do baterii dwuzaworowej. Komplet wodooszczędnej armatury może obniżyć rachunek za ciepłą i zimną wodę o blisko 80% w stosunku do tradycyjnych rozwiązań. Dzięki temu, mimo bardzo wysokich kosztów takiej armatury, wydatki mieszkaniowe, rozumiane jako suma rat kredytu i kosztów eksploatacji, w wyniku jej zainstalowania ulegną istotnemu obniżeniu.

Więcej niż zysk
Przyjęcie proponowanej metodologii wyznaczania standardu energetycznego budynku ma także inne, pozaekonomiczne uzasadnienie.
Po pierwsze, koszty eksploatacji są kosztami stałymi, których nie możemy uniknąć. Zatem nie możemy uniknąć także pracy, którą wykonujemy, żeby na nie zarobić. W efekcie poziom tych kosztów wyznacza granicę naszej osobistej wolności.
Po drugie, kwestia ta ma wymiar etyczny. Podjęcie decyzji o budowie domu o niższym niż optymalny standardzie energetycznym jest - z oczywistych powodów - trudne do zrozumienia dla homo economicus. Oznacza ona, że akceptujemy coś całkowicie absurdalnego - wyższe koszty, które równocześnie prowadzą do większej degradacji środowiska naturalnego. Decyzja taka jest moralnie bardziej naganna niż  niszczenie środowiska z chęci zysku (np. poprzez nielegalny zrzut ścieków).  W pewnym sensie można by ją porównać do aktu terroryzmu, w którym czyniący zło ponosi pewne koszty, w odróżnieniu od bandytyzmu, który jest czynieniem  zła z chęci zysku.
Śmiało można, zatem powiedzieć, cytując Charlesa-Maurice de Talleyranda, że budowanie w dopuszczalnym przepisami prawa budowlanego standardzie energetycznym to ”gorzej niż zbrodnia - to błąd”.


* Rozdział X Rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy

Dom pasywny: dyrektywa EPBD, docieplanie budynków, audyt energetyczny