TermoDomPasywny
Szukaj
Galeria domów pasywnych nr 1
Galeria domów pasywnych nr 1
Galeria domów pasywnych nr 2
Galeria domów pasywnych nr 2
Docieplenie wieńca
Docieplenie wieńca

Blog - październik 2007

Czyli o tym, jak się rozpoczęła budowa z ciekawym wstępem na temat instrumentów finansowych, które - jak się okazuje - nie przewidują budownictwa pasywnego, jako budownictwa objętego kredytowymi możliwościami komercyjnych banków. Trochę o koparce w ciasnej zabudowie. Również deskowania i pierwsze wykopki pod fundamenty domu pasywnego państwa Kuczyńskich pod Szczecinem.


22.10.2007


Początek budowy, a raczej przygotowanie placu pod przyszły dom. Prac przygotowawczych było sporo, a w efekcie kilka kontenerów gruzu i śmieci. Aż dziw, ile się tego uzbierało! Ale miło w końcu, również po kilkumiesięcznych walkach z bankami, rozpocząć budowę.


W tym miejscu wcale nie krótko o kredytach...


Uzyskanie środków na budowę domu pasywnego w Polsce to sprawa ciężka o tyle, że mimo szumnych bankowych haseł o preferencyjnych kredytach na domy energooszczędne, w praktyce większość urzędników, a nawet dyrektorów oddziałów nie ma bladego pojęcia nie tylko o samym przedsięwzięciu, ale i zachęcającej do niego reklamie. My natomiast nieświadomi tego, przygotowaliśmy się rzetelnie, spełniliśmy wszelkie wymogi formalne, by kredyt uzyskać stosunkowo szybko i jeszcze w maju rozpocząć budowę. Byliśmy jednak dopiero na początku naszej długiej drogi po kredyt. Sprawę bowiem skomplikował przedstawiony przez nas kosztorys i to on był powodem ciągłej korespondencji między nami a bankiem. Stało się tak, gdyż jakiś analityk bankowy stwierdzał, że ten kosztorys i taka budowa jak „dom pasywny” nie mieści się w ich „widełkach” i jestem zwykłym naciągaczem. Oczywiście decyzja o kredycie została rozpatrzona negatywnie. Ja oczywiście pełen zapału, myśląc że wszystko da się wyjaśnić, napisałem pismo do dyrektora działu kredytowego z wyjaśnieniem, dlaczego pewne etapy robót kosztują więcej, a inne mniej i że tego typu budowy należy rozpatrywać trochę innymi kategoriami niż standardowy dom oraz że ciężar kosztów na różnych etapach robót jest inny. Odpowiedź banku przyszła po 2 tygodniach, potem szybkie wyjaśnienie kwestii spornej w kosztorysie z naszej strony,  w końcu zależy nam na czasie, ale bank znów odpowiada po kolejnych 2 tygodniach, i … pojawia się następny problem z kosztorysem  itd. W tym czasie minęło lato, zmęczeni pisaniną pojechaliśmy na urlop. Koniec września, ostatnie pismo, a nawet fakt że jestem stałym klientem banku od kilkunastu lat nie miało znaczenia, kredytu w końcu nie dostaliśmy. I tak straciliśmy 4 miesiące najlepszego czasu na budowę. Dobrze, że ekipa miała, co robić i zbytnio nie płakali, że rozpoczęcie się przesuwa w czasie. Po rozmowach z kilkoma znajomymi wybór padł na Bank PeKaO. I jakie było nasze zdziwienie, kiedy zanosząc dokładnie takie same dokumenty jak w poprzednim banku, dostaliśmy decyzję o przyznaniu kredytu po całych 9 dniach. I tak to w październiku zaczęliśmy roboty. Hurra!! Zaczął się wyścig z czasem, czy uda się zdążyć przed zimą i czy w ogóle zaczynać? Ale cóż, tyle czekaliśmy, zaczynamy! I tak to się zaczęło…

 

Nie, to nie jest konstrukcja domu pasywnego - tak wyglada teren, który zostanie zagospodarowany pod budownictwo pasywne:)


27.10.2007


Po uporaniu się z górą gruzu, nasz wykonawca, pan Franek polecił nam operatora koparki do wykonania prac gruntowych. „Koparkowy” okazał się wart swojej ceny. Na działce jest ciasno, rosną drzewa. Chcieliśmy je zachować i dzięki sprawnej pracy, to się udało. Po kilku godzinach wszystko było gotowe. Operator wykazał się wybitnymi zdolnościami w manipulowaniu łychą. Trzeba przyznać, że współczesny sprzęt budowlany ma niesamowite możliwości, pod warunkiem, że umie się go obsługiwać.

 

 

30.10.2007


Teraz przyszła pora na fundamenty. Ekipa pana Franka przygotowała szalunki z desek pod fundamenty, a wcześniej zamówiliśmy zbrojenie. Gotowe belki są tylko trochę droższe od gołych prętów, ale i tak bardziej się opłacają. Firma dostarczyła gotowe zbrojenie na budowę, belki były ładnie powiązane, trzeba je było tylko wsadzić do wykopu i przygotować do wylania betonu.


Poszło sprawnie. Pogoda nam dopisywała, a tempo było zaskakująco szybkie.

 

 

następny wpis >>>>>

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy

Dom pasywny: dyrektywa EPBD, docieplanie budynków, audyt energetyczny