Termos w oceanie czerwonym od piranii
Kryzys diametralnie wpłynął na sytuację deweloperów, którzy mając trudności ze sprzedażą mieszkań zmieniają przeznaczenie apartamentowców i przekształcają je w biurowce.
Pomysł nie jest całkiem nowy, bo o takich sposobach na przetrwanie recesji deweloperzy wspominali już w ubiegłym roku. Teraz wygląda jednak na to, że nie ma wyjścia, a widmo bankructwa skutecznie mobilizuje i wymusza te zmiany. Trudno bowiem walczyć z konkurencją o klienta, gdy na rynku dochodzi raptem do kilku transakcji w skali miesiąca. Tymczasem mieszkań wystawionych do sprzedaży bez liku. Sytuację tę malowniczo wyraził w rozmowie z dziennikarzami Gazety Michał Okoń z firmy Marvipol, mówiąc o przebudowie Prosta Tower w biurowiec:
- Apartamentów w centrum jest dużo. Można walczyć w oceanie aż czerwonym od piranii albo poszukać wód bardziej niebieskich – powiedział.
Tymi zaś ma być zmiana funkcjonalności i przerzucenie się na sprzedaż powierzchni biurowych, na które popyt nie słabnie. W dodatku coraz częściej poszukiwane są powierzchnie nie tylko w dobrej lokalizacji, ale i w wysokim standardzie. Mało tego, novum polega na tym, że nawet biurowce pomału stają się energooszczędne. Wyeliminowane zostają bowiem niepotrzebne straty energii, a solary i szczelne okna wraz z wentylacją umożliwiającą odzysk ciepła dokonują reszty.
Do tej pory energooszczędne czy pasywne były głównie budynki jednorodzinne. Ostatnie inwestycje deweloperów pokazały też, że rozwiązania takie z powodzeniem można zastosować w budownictwie wielorodzinnym (inwestycje Orco). Jednak jak dotąd w Polsce nie powstały jeszcze biurowce pasywne. To jednak się zmienia. Drożejące surowce i paliwa, coraz powszechniej promowana energooszczędność sprawiają, że wyższe koszty budowy budynków pasywnych już tak nie odstraszają. Zaczynają się wręcz opłacać.
W tej sytuacji wiosną przyszłego roku w Katowicach ruszą prace nad budową pierwszego obiektu pasywnego, który ma szansę stać się jedynym na taką skalę biurowcem nie tylko w Polsce, ale i całej Europie. Niczym nie odróżniająca się od tradycyjnych biurowców bryła siedmiokondygnacyjnego budynku zachowywać się będzie jak olbrzymi termos. Stanie się tak za sprawą niezwykle szczelnych ścian i okien oraz dzięki komputerowemu sterowaniu oświetleniem, a nawet żaluzjami, by skutecznie wyłapywać światło dzienne i energię słoneczną.

Foto: gppkatowice.pl
Wygląda więc na to, że mimo wstrzymanych z ostrożności wielu inwestycji mieszkaniowych, wciąż opłaca się jeszcze stawiać biurowce czy budynki użyteczności publicznej. Sposobem na kryzys jest w tym momencie możliwość skorzystania z dotacji unijnych, z przeznaczeniem na realizację rozwiązań energooszczędnych czy pasywnych.
Zobacz także:
Luksus i oszczędność nadal w cenie
Czas budować energooszczędnie! Wywiad
Z Orco na fali
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



