Technologia wielkopłytowa
Warto przypomnieć, że dokładnie 50 lat temu na warszawskich Jelonkach powstał pierwszy blok w budowlanej technologii wielkopłytowej, czyli budynek z wielkowymiarowych prefabrykatów betonowych.
Tzw. „wielka płyta” ma po dzień dzisiejszy zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Dyskusja na temat blokowisk rozpoczęła się w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, zaraz po tym, kiedy w Rzeszowie urwała się jedna z płyt elewacyjnych i spadając uszkodziła kilka balkonów. Szczegółowe ekspertyzy wykazały jednak wadę materiałową stali, na której zostały osadzone zewnętrzne płyty.
Jako przykład trwałości technologii wielkopłytowej podaje się trzęsienie ziemi, do którego doszło w latach siedemdziesiątych na terenie Rumunii. Wstrząsy zniszczyły wówczas około 35 tys. budynków w całym kraju, ocalały zaś budynki z prefabrykatów. W 1995 roku z kolei nie rozsypał się gdański wieżowiec z „wielkiej płyty” w którym doszło do wybuchu gazu.
Technologii wielkopłytowej zaniechano po wprowadzeniu w 1990 roku ostrzejszych wymagań związanych z izolacyjnością cieplną budynków. Żelbetowe ściany zewnętrzne stosowane w wielkiej płycie nie spełniały zakładanych norm. Do tego czasu powstało jednak około 4 mln mieszkań.
Od wielu lat „wielka płyta” boryka się z problemem termomodernizacji. Wielkie bloki, więc problemy również są ogromne, chociaż zasady stosowanych dociepleń są analogiczne do systemów obowiązujących w domach jednorodzinnych. A komfort cieplny dzięki różnorodnym technologiom modernizacyjnym jest dostępny w tej chwili bez względu na zamieszkiwane przez nas budynki.
Zobacz również:
Termomodernizacja budynków z lat 60 i 70
Docieplenie - błędy wykonawcze
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



