Świadectwo energetyczne a termowizja
Obowiązek sporządzania certyfikatów dla mieszkań i budynków stał się faktem. To z pewnością zmusi większość z nas do zainteresowania się stanem technicznym naszych domów.
Nowe przepisy, wprowadzając w życie świadectwa, mają jeden cel: poprawić wskaźniki efektywności energetycznej w budownictwie mieszkaniowym, a co za tym idzie, zmniejszyć straty energii, które dziś sięgają tu 40 proc.
Do sporządzenia audytu w celu wystawienia takiego paszportu ustawodawca zatwierdził specjalną metodykę czy jak inni wolą, metodologię badań charakterystyki energetycznej budynku. Skomplikowane obliczenia ułatwić ma nie tylko zachowana dokumentacja techniczna, ale i wizja lokalna przeprowadzona we wskazanym mieszkaniu. Fachowców dziwić może tylko, że ustawodawca nie przewidział możliwości wykonania badania termowizyjnego, które jako metoda szybka i całkowicie bezinwazyjna, od razu pozwoli wskazać wszelkie wady konstrukcyjne czy wykonawcze odpowiedzialne za ucieczkę ciepła na zewnątrz.
Tak czy inaczej, badanie termowizyjne, wykonane nawet dla własnej informacji, pokazuje nam na termogramie prawdziwy obraz tego, co złego dzieje się z naszym domem czy mieszkaniem. To z kolei stanowi punkt wyjścia do podjęcia odpowiednich środków zaradczych. Może się bowiem okazać, że potrzeba wymienić lub uszczelnić okna, wyeliminować mostki termiczne czy wykonać na nowo docieplenie ścian budynku. Dzięki takim przedsięwzięciom termomodernizacyjnym powinniśmy realnie odczuć poprawę komfortu cieplnego w domu. Z drugiej strony, z pewnością pozytywnie wpłyną one ocenę charakterystyki energetycznej, a tym samym pozwolą uzyskać lepsze świadectwo energetyczne.
O tym, czym tak naprawdę jest termowizja, na czym polega oraz jakie informacje przekazuje termogram, dowiedzieć możecie się z artykułu, będącego Tematem Miesiąca w styczniu:
Termowizja i jej znaczenie w termomodernizacji budynku.
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



