TermoDom.pl

Newsletter

Prace budowlane

Przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego... więcej

Uchronić dom przed...

Zmieniający się klimat sprawia, że burze w sezonie letnim nie należą do rzadkości.... więcej

Wybieramy baterie...

Rosnące ceny wody skutecznie mobilizują nas do jej oszczędzania. Niezwykle pomoce w tym... więcej

Masz kredyt i co dalej...?

Masz kredyt i co dalej...?

Spłacamy już 267 mld zł długu! Niemal połowę tej sumy stanowią kredyty hipoteczne, które choć są długoterminowym obciążeniem domowych budżetów, najczęściej bywają spłacane sumiennie.

Wg danych NBP za wrzesień br.  na zakup nieruchomości pożyczyliśmy 153,6 mld zł, z czego 96,1 mld zł stanowiły kredyty walutowe. Z szacunków też wynika, że aż 95 proc. Polaków rzetelnie spłaca swoje zadłużenie i tylko 1,1 proc. kredytów hipotecznych uznawanych jest jako zagrożone (stan na czerwiec 2008). To dużo lepszy wynik niż w przypadku kredytów konsolidacyjnych, pożyczek konsumpcyjnych czy debetów na kartach kredytowych.

Coraz trudniej o szybki kredyt, bo banki dokładniej i surowiej oceniają naszą zdolność kredytową. Zanim też zapadnie pozytywna decyzja o przyznaniu nam środków, bank wnikliwie zbada kondycję naszych finansów tak, aby ryzyko związane z obsługą kredytu było jak najmniejsze. Co jednak, gdy w obliczu kryzysu stracimy nasze źródło dochodów albo też w wyniku galopujących kursów franka nie będzie nas stać na obsługę miesięcznych rat? O tych wszystkich konsekwencjach, zdawałoby się łatwych do przewidzenia, czytamy na portalu Money.pl.

Zwykle pierwszym krokiem ze strony banku w przypadku braku spłaty już drugiej z rzędu raty jest pismo ponaglające, wzywające nas do uiszczenia wymaganej kwoty w określonym terminie. Zwykle na uregulowanie zobowiązań dostajemy od kilku do kilkunastu dni. Gdy w tym czasie nie dojdzie do spłaty, bank może rozpocząć procedurę rozwiązania umowy kredytowej.

To jeden z najgorszych wariantów. Bank zwykle obowiązuje 30 dniowy okres wypowiedzenia, a w sytuacji, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że podmiot zagrożony jest upadłością – nawet 7 dni.  W tym czasie mamy obowiązek uregulować całą kwotę kredytu wraz z należnymi odsetkami. Ten wariant rzadko kiedy się udaje, w grę zwykle wchodzą ogromne kwoty. Najczęściej więc bank wystawia tytuł egzekucyjny, który w sądzie szybko otrzymuje klauzulę wykonalności. Tym bardziej, że zawierając umowę kredytową składamy pisemne oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji.

- Bank po wypowiedzeniu umowy zwraca się do sądu. Składa wniosek o nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu wystawianemu na podstawie oświadczenia dłużnika o poddaniu się egzekucji. Sąd ma na to 3 dni - konkluduje Agnieszka Golon z Kancelarii Krawczyk i Wspólnicy.

Dalej już tylko działa komornik, który może zlicytować mieszkanie obciążone hipoteką. To jednak nie wszystko. Zaciągając kredyt warto pamiętać o tym, że za długi hipoteczne odpowiadamy całym majątkiem, a nie tylko kredytowanym mieszkaniem. To oznacza, że egzekucją komorniczą mogą zostać objęte także pensja, ruchomości, świadczenia emerytalno-rentowe, rachunki bankowe dłużnika.

W przypadku zajęcia pensji komornik wysyła stosowne pismo do pracodawcy dłużnika, zobowiązując go do przelewania części jego wynagrodzenia na swoje konto. Zajęta może zostać nawet połowa naszej pensji, wolna od zajęcia jest tzw. płaca minimalna, czyli kwota 1126 zł brutto. Nie pomoże też zmiana pracodawcy, bo na świadectwie pracy z pewnością znajdzie się informacja o egzekucji komorniczej. Nawet gdy jej nie będzie, komornik szybko ustali nowe miejsce pracy dłużnika zasięgając informacji na temat składek opłacanych przez nowego pracodawcę w ZUS.

Z pewnością licytacje, egzekucja komornicza nie są niczym przyjemnym, warto więc zawczasu zapobiegać takim scenariuszom. Gdy pojawiają się pierwsze oznaki trudności w obsłudze kredytu, lepiej przystąpić do rozmów z bankiem, zanim ten sam rozwiąże umowę kredytową. Ważne też, by umieć zaproponować jakieś wyjście z sytuacji, a możliwości jest całkiem sporo. Przez kilka miesięcy możemy spłacać same odsetki, możemy rozłożyć spłatę na dodatkowe kilka lat albo ustanowić dodatkowe zabezpieczenie kredytu. Istotne bowiem jest, że gdy bank wyrazi zgodę na realizację programu naprawczego, wypowiedzenie umowy kredytu z powodu utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej lub zagrożenia jego upadłością nie będzie już możliwe. 

Zobacz także:
Kredytowe szaleństwo
Mieszkania i kredyty:krajobraz po bitwie
Walutowe palpitacje

03-11-2008
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Wieńce, nadproża i...

Szczególnie narażone na mostki cieplne miejsca w budynku, to nadproża, wieńce... więcej

Ogród na dachu...

Roślinność na dachu? Tak i to z rozmaitych powodów. Zielone trawy czy krzewy nie... więcej

Okna i drzwi

Otwory drzwiowe i okienne w budynku są zawsze miejscami, które cechują się... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy