TermoDom.pl

Newsletter

Styropian: jego...

Energooszczędność, skupienie uwagi na potencjale energetycznym domów wymusza świadomość... więcej

Co zrobić z...

Co zrobić z nadmiarem wody deszczowej i jak ją odprowadzić do kanalizacji... więcej

CENERG 2008 -...

W dniach 17-19 czerwca odbędą się w Warszawie Międzynarodowe Targi Czystej Energii -... więcej

Kukurydziane komórki

Kukurydziane komórki

Moda na ekologię wkracza już chyba we wszystkie dziedziny naszego życia. Ostatnio przyszedł czas na przyjazne środowisku komórki.

Zdaniem niektórych mowa już o ponad 20 mln starych telefonów komórkowych zalegających w naszych domach. Te, wyrzucone beztrosko na śmietnik, stają się prawdziwymi bombami ekologicznymi. Zawierają bowiem kadm, polichlorki winylu oraz beryl i ołów. Wszystko dobrze, dopóki z nich korzystamy, a trujące substancje nie są groźne. Gorzej, gdy telefony ulegają degradacji i zanieczyszczają środowisko naturalne.

Niestety jakoś mało gdzie można uzyskać informację na temat przyjmowania zużytych aparatów, mimo że sprzedając nową komórkę sprzedawca powinien przyjąć starą. Tymczasem pytanie o taką możliwość wywołuje jeśli nie zdziwienie, to przynajmniej zakłopotanie. Szybki wywiad Dziennika na ten temat pokazał, że gotowość taką wykazała jedynie Era. A przypomnijmy, że prawo nakłada obowiązki przyjmowania zużytych urządzeń elektrycznych na sprzedawców, a producentom każe wręcz je utylizować pod groźbą nawet 5 tys. złotych grzywny.

Zapowiada się jednak bliski koniec tego rodzaju kłopotów. Coraz częściej bowiem producenci poszukują rozwiązań, które uczyniłyby ich telefony ekologicznymi. Nie dość, że aparaty komórkowe są z każdym rokiem mniejsze, ładowarki bardziej energooszczędne, to jeszcze i surowce, z których są budowane komórki ulegają biodegradacji.

Znakomitym tego przykładem jest koreański kukurydziany Samsung (wykonany z bioplastiku na bazie kukurydzy). Nie jest on jednak elektronicznym ekopionierem, jako że jednym z pierwszych koncernów, które postawiły na ekologię była Nokia. Fiński producent pochwalił się swoją ekologiczną komórką (mowa o modelu 310 Evolve) na imprezie Nokia World 2007 w Amsterdamie. Z kolei w lutym, na targach MWC 2008 w Barcelonie Finowie zaprezentowali Ecophone, telefon koncepcyjny zbudowany wyłącznie z surowców wtórnych.

Nieco inną drogą poszedł Siemens, który w 2007 roku zdecydował o przystosowaniu wszystkich swoich produktów Gigaset do wysokich standardów ekologicznych. Bezprzewodowe telefony stacjonarne niemieckiego producenta mają mniejszy pobór prądu. Efekt osiągnięto dzięki zastosowaniu nowych zasilaczy, które zużywają 60% energii mniej niż tradycyjne urządzenia. Dla porównania, zasilacze Nokii wykorzystują 94 proc. mniej energii od konwencjonalnych ładowarek.

Przychodzi więc chyba czas, kiedy o klasie właściciela świadczyć będzie nie tyle telefon, wykorzystujący nowoczesne rozwiązania inteligentne i multimedialne nowinki techniczne, co podkreślający jego ekologiczne podejście i troskę o środowisko naturalne. A będzie to tym modniejsze, im bardziej opłaci się samym producentom. Okazuje się bowiem, że na ekologii można, jeśli nie zarobić, to z pewnością zaoszczędzić. Na samym zmniejszeniu wielkości telefonów postępującym od początku 2006 roku, dzięki redukcji kosztów, Nokia zaoszczędziła do końca 2007 roku około 100 milionów euro.


(bpawlak), 08-08-2008
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Świadectwa energetyczne

Jak wygląda świadectwo energetyczne, jakie informacje zawiera i czemu służy –... więcej

Ogrzewanie kotłami na...

Kotły na paliwa stałe są nadal najczęściej wybieranym rozwiązniem zapewniającym zasilanie... więcej

Straty ciepła a...

W budynkach jednorodzinnych największe straty ciepła są związane ze ścianami zewnętrznymi... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy