TermoDom.pl

Newsletter

Kotły gazowe

Kocioł gazowy jest jednym ze źródeł ciepła, które należy rozważyć budując lub... więcej

Dr inż. Robert Geryło

Absolwent Wydziału Inżynierii Budowlanej i Sanitarnej Politechniki Lubelskiej. Adiunkt... więcej

Przezroczysta fasada...

Przezroczysty budynek to dla przyszłych mieszkańców sposób na minimalizację kosztów... więcej

Krezus przy łopacie

Krezus przy łopacie

Ile można zarobić na budowie? Niejeden mocno by się zdziwił. Firmy realizujace duże kontrakty potrzebują najlepszych specjalistów, których hojnie opłacają.

Wielomilionowe kontrakty na budowę dróg i autostrad oraz przygotowania przed Euro 2012 wywołały niezłe zamieszanie na rynku pracy. Budowlańcy poszukiwani są jak rzadko kiedy, a ich zarobki stale rosną, o czym informuje dzisiejsza Rzeczpospolita.

Oczywiście największe zapotrzebowanie jest na prawdziwych fachowców: posługujących się obcymi językami inżynierów z uprawnieniami i doświadczeniem na dużych kontraktach przy budowie mostów, dróg czy sieci wodociągowych. Tych wielu nie ma, bo budowa infrastruktury w naszym kraju raczej nie była mocno praktykowana. Z tego powodu specjaliści albo wyjeżdżali na Zachód albo przekwalifikowywali się i zaczynali budować domy.

Dziś, kiedy nastał dla nich prawdziwy sezon, są niemalże na wagę złota. Firmy gotowe są bowiem płacić za pozyskanie pracowników, ściągać ich do kraju, np. z Irlandii czy wręcz bić się o dyrektorów kontraktu, kierowników czy koordynatorów budowy, podkupując ich konkurencji. To oznacza, że fachowcy ci, podobnie jak menedżerowie działów technicznych czy logistycznych, przebierać mogą w ofertach, osiągając zarobki nawet na poziomie 20-25 tys. zł miesięcznie. Pensje w tej wysokości bowiem otrzymują dyrektorzy kontraktu, ale kierownicy budowy też nie zarabiają mało:  ok. 15-20 tys. zł.

Zdaniem analityków, sytuacja niedoboru fachowców potrwa jeszcze przez najbliższe dwa- trzy lata, co najmniej do piłkarskich rozgrywek, do których trwają obecnie intensywne przygotowania. W ostatnim czasie zaplecze kadrowe na skutek emigracji zarobkowej skurczyło się. Wzrosła natomiast konkurencja wśród pracodawców. Firm biorących udziała w przetargach jest bowiem nie kilka, a kilkadziesiąt, a każda z nich powinna dysponować własnymi specjalistami. Dziś ich pozyskanie to albo kwestia środków wyłożonych na przyciągnięcie i zatrzymanie fachowców w firmie, albo na przygotowanie ich we własnym zakresie. Tak właśnie działa Skanska, która na brak fachowców nie narzeka. Co roku przyjmuje na praktyki około 50 nowych studentów i w ten sposób kształci własne kadry menedżerskie.

(bpawlak), 12-08-2009
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Przepisowa wentylacja

Nie każdy wie, że właściwa wentylacja w budynku odpowiada nie tylko za jego... więcej

Klimatyzacja od podszewki

Upalne dni sprawiają, że niejeden z nas zastanawia się nad zakupem klimatyzatora. Jakimi... więcej

Koszty certyfikatów...

Koszty certyfikatów energetycznych, to nic innego jak realne wydatki, które będą musieli... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy