Drogocenna siła wiatru
Na całym świecie obserwuje się obecnie zmiany w energetyce, które są konsekwencją rosnących cen ropy i gazu. Stawiają one nowe wyzwania przed sektorami energetycznymi różnych krajów. W Unii Europejskiej najważniejsze jest zachowanie bezpieczeństwa energetycznego.
Na całym świecie obserwuje się obecnie zmiany w energetyce, które są konsekwencją rosnących cen ropy i gazu. Stawiają one nowe wyzwania przed sektorami energetycznymi różnych krajów. W Unii Europejskiej najważniejsze są problemy związane z zachowaniem bezpieczeństwa energetycznego, zmianami klimatu i tworzeniem wewnętrznego rynku energetycznego.
Polska decydując się na przystąpienie do Unii Europejskiej zobowiązana jest do wypełnienia wszystkich zobowiązań, także tych dotyczących produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Polska ma dobre warunki do rozwoju w tym zakresie, ale przeszkadza brak jasnych zasad korzystania z energii, pochodzącej z odnawialnych źródeł energii oraz brak skutecznego programu wspierania jej rozwoju. Polska jest jednocześnie krajem, posiadającym bogate złoża węgla kamiennego i brunatnego, które są podstawowym surowcem energetycznym. Efektem takiego stanu rzeczy jest niewielkie zainteresowanie poszukiwaniem alternatywnych rozwiązań zrównoważenia bilansu energetycznego. Ze względu na dużą rezerwę mocy elektrowni systemowych wprowadzenie źródeł odnawialnych powoduje dodatkowe koszty, związane z koniecznością odstawienia źródeł konwencjonalnych i jest to czynnik hamujący rozwój energetyki odnawialnej.
Zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i w Polsce główną barierą w rozwoju energetyki odnawialnej są ceny energii pozyskiwanej z tych źródeł. Mało tego, szacuje się, że nasza zielona energia jest jedną z najdroższych w Europie.
Wprowadzony w Polsce system dotacji odnawialnej energii zapewnia wysokie zyski jej producentom, przy jednoczesnym skutecznym czyszczeniu kieszeni konsumentów. Dzieje się tak dlatego, że producenci otrzymują cenę wg stawek rynkowych i dodatkowo premię za tzw. zielony certyfikat, który wynosi ok. 240 zł za 1 MWh. Odbiorca w efekcie płaci ok. 110 euro za jednostkę zielonej energii, podczas gdy w innych krajach UE jest to max 85 euro. Nie koniec na tym, nasze rachunki za prąd będą jeszcze wyższe. Firmy energetyczne muszą sprzedawać coraz większe ilości energii ze źródeł odnawialnych. Jeśli tego nie zrobią, będą zmuszone zapłacić kary, co w efekcie i tak odbije się na portfelach odbiorców. Najgorsze, że wzrost cen zielonej energii jest u nas ciągle ściśle uwarunkowany podwyżkami „brudnej” energii, podczas gdy w krajach UE zabezpieczono się przed tym, ustalając ceny stałe.
Gdyby przybyło zielonej energii, można by liczyć na spadek jej cen, ale to z kolei nie jest możliwe bez modernizacji sieci przesyłowej. Dobrym jednak objawem jest to, że już 40 firm ma koncesję na produkcję 1,1 MW energii z wiatru.
Zawsze też należy pamiętać, że zaletą energii odnawialnej jest fakt, iż jest ona produkowana w sposób nieszkodliwy dla środowiska.
Zobacz także:
Więcej energii wiatrowej w Europie
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



