TermoDom.pl

Newsletter

Wielorodzinne budynki...

Niepewna sytuacja na rynku paliw, rosnące ceny energii, a przy tym coraz bardziej świadoma... więcej

XERITOWN –...

XERITOWN to miasto, które ma powstać na pustyni w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.... więcej

Unica-wyrafinowana...

Seria Unica to niezwykła kolekcja gniazd i włączników firmy Schneider Electric, która... więcej

Cena ostatniej szansy

Cena ostatniej szansy

Jeszcze tylko do końca roku można negocjować ceny mieszkań na rynku pierwotnym – to ostatni moment. Polska powoli wchodzi w fazę stabilizacji rynku nieruchomości.

Według analityką z Opal Property Developments taniej na rynku pierwotnym już nie będzie. Sytuacja powoli, ale wchodzi w fazę stabilizacji. Polskie banki odblokowały finansowanie na kredyty hipoteczne, dzięki temu stopniowo wzrasta popyt na mieszkania, a deweloperzy i klienci dostrzegają niedosyt nowych inwestycji. Według analityków rynkowych, czwarty kwartał 2009 roku to ostatni moment na wynegocjowanie niskiej ceny na zakup mieszkania.

Do połowy 2008 roku mieliśmy do czynienia z nader optymistycznym inwestowaniem w nieruchomości. Znaczny procent kupowanych lokali nie miał docelowego przeznaczenia, a stanowił raczej lokatę kapitału z perspektywą odsprzedaży z zyskiem. Masowy wykup mieszkań powodował napędzanie machiny popytu, a tym samym nieracjonalnego wzrostu cen za metr kwadratowy.

Można powiedzieć, że kryzys gospodarczy podzielił rynek nieruchomości i doprowadził do segmentacji projektów. Niewątpliwie skorzystali na tym klienci. Projekty, które były mocno przeszacowane spadły do poziomu realnej wartości rynkowej. Jednak klienci, którzy liczą na jeszcze większe spadki cen mogą być bardzo rozczarowani. Akcje promocyjne i obniżone ceny za metr kwadratowy doprowadziły deweloperów do granicy opłacalności. Wartość budowy, koszty zakupu ziemi zostały już poniesione i są żelazną składową końcowej ceny. To oznacza, że każdy deweloper ma swój minimalny poziom opłacalności i większość z nich woli przeczekać moment zastoju niż przekroczyć tę barierę. Bezpiecznie mogą czuć się natomiast deweloperzy, którzy zainwestowali w projekty w strategicznych lokalizacjach, gdyż na fali spadków nie byli zmuszeni do weryfikacji kosztów. Ciekawą wypadkową kryzysu jest utrzymanie popytu na luksusowe nieruchomości. Pomimo opóźnień, nadal istniał popyt na zakup apartamentów w warszawskim projekcie, gdzie metr kosztował od 24 tys. zł. Ponadto, zauważalny stał się popyt na projekty nietypowe, jak budynki poddane rewitalizacji, lofty czy apartamenty na Rynkach i Starych Miastach w Polsce.

Jesień 2009 przyniosła pozytywny nastrój konsumentów i ożywienie rynku. Powodem jest przede wszystkim sytuacja w bankach, które powróciły do udzielania finansowania na 100 procent wartości mieszkania. Wprawdzie kryteria przyznawania kredytu są bardziej zaostrzone, a czas rozpatrywania wniosku to na ogół 2-3 miesiące, to jednak klienci indywidualni coraz częściej decydują się na zakup mieszkania. Na pewno pozytywnym aspektem jest kredyt z rządową dopłatą „Rodzina na swoim” oraz wyższe stawki cen nieruchomości umożliwiające skorzystanie ze wsparcia. Dla przykładu w Łodzi i Warszawie wskaźnik wzrósł o 442 zł, analogicznie do 6043,8 i 7699,6 za metr kwadratowy. Tego typu kredytów udziela już 14 banków komercyjnych i spółdzielczych, a łącznie w całej Polsce przyznano już pożyczek na 3,2 mld zł. Wyższy próg oznacza iż klientów będzie stać na droższe mieszkania w lepszych lokalizacjach, a to również spowoduje wzrost sprzedaży.

Niestety, nadal niezbyt przychylnie banki postrzegają przyznawanie kredytów deweloperom, co generuje kolejny problem. Obecnie kończone są rozpoczęte wcześniej budowy, a w związku z brakiem finansowania nowych projektów możemy mieć do czynienia z niedoborem podaży. Według raportu opracowanego przez REAS[1] w 2010 roku może zabraknąć mieszkań do zakupu – szczególnie w zakończonych inwestycjach – a tym samym mniejszy wybór i dostępność może także generować wzrost cen.

Kryzys ekonomiczny to kosztowna, ale niezbędna dawka edukacji dla wszystkich uczestników rynku: deweloperów, klientów, inwestorów i banków. Deweloperzy uważniej podchodzą do wyboru lokalizacji i skali inwestycji. Banki zaostrzyły politykę kredytową i dużo ostrożniej pożyczają pieniądze, ponownie budują też utracone zaufanie do klientów. Natomiast inwestorzy i klienci zaczęli bardzo selektywnie podchodzić do zakupu. Doceniają jakość wykonania, poziom wykończenia mieszkań i szukają lokali w strategicznych lokalizacjach, co podkreśli jeszcze mocniej rysującą się segmentację. Tak więc powoli wchodzimy w fazę normalizacji sektora nieruchomości, rozsądnych cen i stabilizującego się popytu.

21-10-2009
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Na balkony: system...

Firma Dryvit Sytems wprowadziła na rynek nową linię produktów Vandex przeznaczoną do... więcej

Termowizja i jej...

Brak dokumentacji technicznej budynku w obliczu konieczności sporządzenia dla niego... więcej

Grzejniki w łazience

Łazienka coraz częściej jest traktowana jako miejsce relaksu i pielęgnacyjnych... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy