TermoDom.pl

Newsletter

Energooszczędność a...

W kalendarzu marzec, za oknem więcej słońca, pora więc pomyśleć o rozpoczęciu budowy... więcej

Dachy

Dachy płaskie, dachy skośne. Jakie są ich wady i zalety oraz jak je docieplać. Tu... więcej

Zielony hotel w Chinach

Sieć hoteli URBN zobowiązała się do rozwijania i eksploatacji zielonych hoteli.... więcej

Błędne założenia RnS

Błędne założenia RnS

Dlaczego Rodzina na Swoim to eldorado dla deweloperów? Otóż ktoś coś przeoczył, a w efekcie, zdawałoby się, drobnego błędu, korzystają właśnie oni. Jakim sposobem?

Sprawie dokładniej przyjrzano się po ostatniej, październikowej, korekcie limitów cen. Te uśredniane są na podstawie dwóch ostatnich odczytów publikowanego co pół roku wskaźnika.

przeliczeniowego kosztu odtworzenia metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Ostatecznie jednak uzyskany tak wskaźnik mnożony jest przez współczynnik 1,4.
Niby czysta matematyka, a więc nie ma miejsca, aby pomajstrować przy limitach. Tymczasem błędne są już same założenia  programowe. Dane do wyliczenia wskaźnika pochodzą wprawdzie z Głównego Urzędu Statystycznego, ale ten otrzymuje je od deweloperów. Każdy z nich zobowiązany jest informowania GUS-u o rozpoczętych inwestycjach, ich terminach rozpoczęcia i ukończenia oraz o kosztach… Niestety dane te nie są w żaden sposób weryfikowane, co oznacza, że deweloperzy mają w tej kwestii dowolność. To zaś oznacza, że deklarowane koszty budowy mieszkań zamiast spadać wciąż rosną. Tylko na przestrzeni ostatniego półrocza, wg obwieszczenia Wojewody Mazowieckiego, skoczyły w górę o 19 proc. z 5912 do 7.060 złotych. W efekcie limity wzrosły w październiku z 8.013,88 zł do 9.080,40 zł.

I właściwie wszystko w porządku, bo więcej mieszkań uda się kupić w ramach programu Rodzina na Swoim. Nie o to jednak chodziło, nie o wsparcie deweloperów i podniesienie ich sprzedaży, ale o pomoc młodym ludziom, będącym na tzw. dorobku, w zakupie własnego M. Tymczasem wyższe deklarowane wskaźniki odtworzeniowe wyglądać mogą jak zmowa branży, która celowo zawyżała koszty w celu zachowania wysokich limitów w Warszawie, mając na uwadze, że od stycznia 2011 roku obowiązywać będzie niższy współczynnik (1,3 zamiast 1,4).

Na limitach RnS sprawa się jednak nie kończy, bo wysokie wskaźniki odtworzeniowe uderzają w kredytobiorców (którym banki i ubezpieczyciele podnoszą - na ich podstawie -  stawki składek ubezpieczeniowych) oraz w najemców, bo wskaźniki wpływają również na czynsze. Na koniec wreszcie warto zastanowić się, jaki ma to wpływ na budżet, w którym i tak brakuje pieniędzy. Wyższe limity oznaczają przecież wyciek państwowego grosza na dofinansowanie zakupu domów wartych nawet ponad milion złotych. Nie powinno nas zatem dziwić, że rząd wycofuje się z programu, który nie spełnia swojego zadania.
12-10-2010
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Lumina - dom wysoko...

Budownictwo energooszczędne, zrównoważone stało się w ostatnich czasach niezwykle... więcej

ECOBAY – ekologiczne...

Nie trzeba szukać ekologicznych projektów całych miast w tak odległych krajach, jak... więcej

Budownictwo...

Nie jest tajemnicą, że budownictwo energooszczędne w Polsce cieszy się z każdym... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy