"Rodzina na swoim" w natarciu
Kredyty drożeją, rośnie więc liczba zainteresowanych rządowym programem "Rodzina na swoim". Tylko w styczniu banki udzieliły 669 takich kredytów, to drugie tyle więcej niż w tym samym czasie ub. r.
Ta liczba byłaby pewnie jeszcze większa, gdyby nie fakt, że banki nie nadążają z rozpatrywaniem wniosków. Można się też spodziewać, że luty potwierdzi tendencję wzrostową. Z miesiąca na miesiąc klientów bowiem przybywa, bo kredyt z dopłatą po prostu się opłaca.
Dlaczego? Choćby z powodu ośmioletniego okresu dopłat ze Skarbu Państwa. W tym czasie raty mogą być znacznie niższe niż najtańsze choćby kredyty frankowe, a o ich atrakcyjności dodatkowo przesądza brak ryzyka walutowego. To pozwoli zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Jak to wygląda w praktyce? Wystarczy przykład kredytu na 300 tys. zł rozłożonego na 30 lat, gdzie rata wynosi nie 1,8 tys. zł, a zaledwie 788 zł. Ta wcale nie tak drobna różnica wynika stąd, że połowę miesięcznych odsetek bankowych przez 8 lat płaci budżet państwa. Mało tego oferta rządowa może okazać się jeszcze bardziej korzystna. Przepisy precyzują przecież, że wysokość dopłaty to połowa stawki referencyjnej ogłaszanej raz na kwartał przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Biorąc pod uwagę, że teraz to 8,64 proc., czyli więcej niż całkowite oprocentowanie kredytów, dopłata staje się automatycznie wyższa niż połowa odsetek.
Jest jeszcze coś, co zachęca. Od ubiegłego roku z programu skorzystało ok. 10 tys. klientów. Dużo to i niedużo. Barierą blokującą dostęp do tych preferencyjnych kredytów były dotąd maksymalne ceny za metr kwadratowy mieszkań. Na początku nowego roku wzrosły one, zwiększając dostępność oferty. A jeśli dodać, że przy okazji spadły ceny mieszkań, zwłaszcza tych nowych, program dopłat staje się nie lada atrakcją.
Tylko jak otrzymać taki kredyt? Obecnie można uzyskiwać go w co najmniej siedmiu bankach, mającymi podpisane umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Są to:
- PKO BP SA,
- Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe, placówki SKOK,
- Gospodarczy Bank Wielkopolski S.A. oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze,
- Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze,
- Bank Pocztowy S.A.,
- Bank Polska Kasa Opieki S.A.,
- Mazowiecki Bank Regionalny S.A. oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze.
Kto może ubiegać się o kredyt z dopłatą:
I. oboje małżonków,
II. osoby samotnie wychowujące przynajmniej jedno:
- małoletnie dziecko,
- dziecko, bez względu na jego wiek, na które pobierany jest zasiłek pielęgnacyjny,
- dziecko do ukończenia przez nie 25 roku życia, uczące się w szkołach.
III. Jeżeli w ocenie instytucji udzielającej kredytów preferencyjnych docelowy kredytobiorca (oboje małżonków lub osoba samotnie wychowująca dziecko) nie posiada zdolności kredytowej, umowa o kredyt preferencyjny może być zawarta również przez inne osoby, które z docelowym kredytobiorcą są spokrewnione lub spowinowacone a mianowicie przez zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, ojczyma, macochę lub teściów docelowego kredytobiorcy.
Ograniczenia programu
Z preferencyjnego kredytu można skorzystać tylko raz i to pod warunkiem, że w dniu zawarcia umowy nie posiada się prawa własności do budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym (prawo własności lub współwłasności, prawo spółdzielcze własnościowe lub spółdzielcze lokatorskie) ani nie jest najemcą lokalu mieszkalnego, co potwierdza się składaniem stosownego oświadczenia na piśmie.
Powierzchnia użytkowa kredytowanego lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego nie może przekraczać odpowiednio 75 m2 dla mieszkania i 140 m2 dla domu. Należy jednak zaznaczyć, że podstawę naliczenia dopłaty stanowi pozostająca do spłaty kwota kredytu preferencyjnego w przypadku, gdy powierzchnia dla lokalu mieszkalnego nie przekracza 50 m2, a dla domu jednorodzinnego 70 m2, jako podstawę przyjmuje się całość zadłużenia pozostającego do spłaty. W przypadku, gdy powierzchnia lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego przekracza odpowiednio 50 m2 i 70 m2, jako podstawę naliczenia dopłat przyjmuje się część zadłużenia pozostającego do spłaty stanowiącego iloczyn równowartości tego zadłużenia i wskaźnika równego ilorazowi 50 m2 (dla lokali)/ 70 m2 (dla domu) i powierzchni użytkowej finansowanego lokalu/domu jednorodzinnego.
Cena zakupu lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, cena zakupu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, wkład budowlany, koszt budowy domu jednorodzinnego, koszt nadbudowy, przebudowy lub rozbudowy budynku mieszkalnego lub koszt adaptacji budynku lub lokalu o innym przeznaczeniu na cele mieszkalne, na który został udzielony kredyt preferencyjny, nie może przekraczać kwoty stanowiącej iloczyn powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego i średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych.
Lokal mieszkalny lub dom jednorodzinny muszą być położone na terytorium RP.
Rodzina na swoim z pewnością jest szansą na własne lokum dla sporej grupy społecznej. Jednak ta interwencja budzi opór różnych środowisk, które stawiają wątpliwość, czy w dobie narastającego kryzysu stać nas na taki wydatek z budżetu państwa.
Zobacz także:
Będzie kredytowa odwilż?
W Polsce mieszkań jak psów
Zamieszanie na rynku kredytów
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



