TermoDom.pl

Newsletter

Drzwi

Otwory drzwiowe i bramy garażowe to strategiczne miejsca, ze względu na potencjalną... więcej

Dodo - mobilne domy...

Współczesny świat wymaga od nas mobilności, zmiana pracy często oznacza przeniesienie do... więcej

Rynny i rury spustowe...

Jak już mamy dach w domu to musimy mu zapewnić właściwy odbiór wody, której... więcej

Inne Koszty zużycia energii O zaletach biomasy

O zaletach biomasy

Biomasa stanowi trzecie, co do wielkości na świecie, naturalne źródło energii, zaraz po gazie czy węglu. W dodatku jej produkcja to także sposób na nowe miejsca pracy.

Biomasa to, upraszczając, cała istniejąca na Ziemi materia organiczna, wszystkie substancje pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, ulegające biodegradacji, a służące pozyskaniu energii. Biomasą są resztki z produkcji rolnej, pozostałości z leśnictwa, odpady przemysłowe i komunalne.
Wg danych zebranych przez Marka Łukasza Michalskiego z Politechniki Krakowskiej dla jednego z serwisów internetowych, zasoby biomasy są obecnie źródłem w 9-13% energii zużywanej w ciągu roku na świecie.


Około 38 EJ przypada na tradycyjne zastosowania biomasy w krajach tzw. trzeciego świata, jest to głównie drewno przeznaczone na opał. Pozostałe 6 EJ ma zastosowanie w nowoczesnych technologiach do produkcji pary, elektryczności i biopaliw ciekłych. W 2002 roku przy zastosowaniu tych technologii produkcja ciepła z biomasy wyniosła 0,226 EJ. Ponadto uzyskano 0,093 EJ ciepła z odpadów przemysłowych i 0,186 EJ ciepła z odpadów komunalnych. W tym samym roku produkcja energii elektrycznej wyniosła odpowiednio: 116,1 TWh z biomasy, 19,1 TWh z odpadów przemysłowych i 36,8 TWh z odpadów komunalnych, w sumie 172 TWh.

Biomasa występuje w różnych stanach skupienia. Przy oczyszczalniach ścieków i na składowiskach odpadów, w wyniku rozkładania się odpadów organicznych, występuje biogaz (gaz błotny), będący mieszaniną głównie metanu i dwutlenku węgla. Powstaje on podczas beztlenowej fermentacji substancji organicznych. Człowiek może go wykorzystywać na różne sposoby, m. in. do produkcji:


- energii elektrycznej w silnikach iskrowych lub turbinach,
- energii cieplnej w przystosowanych kotłach,
- energii elektrycznej i cieplnej w układach skojarzonych.


Istotny jest fakt, że wykorzystując będący jednym z gazów cieplarnianych metan zapobiega się jego emisji do atmosfery. Im mniej zaś w atmosferze gazów cieplarnianych, tym mniejsze natężenie efektu cieplarnianego, tym mniej związanych z globalnym ociepleniem niekorzystnych zmian klimatu.


Jeśli chodzi o postać ciekłą, to największe znaczenie odgrywają alkohole, produkowane z roślin o dużej zawartości cukru oraz biodiesel produkowany z roślin oleistych. W wyniku fermentacji, hydrolizy lub pirolizy, na przykład kukurydzy czy też trzciny cukrowej, otrzymuje się etanol i metanol – biopaliwa, które mogą być następnie dodawane do paliw tradycyjnych. Przykładowo, około 90% wyprodukowanego w Stanach Zjednoczonych etanolu wykorzystuje się do wytwarzania „E 10”, paliwa zwanego także „gazoholem”. Ta, zawierająca tylko 10% etanolu, mieszanina może napędzać każdy silnik, pracujący normalnie na benzynie, jednak na „E 85”, paliwie zawierającym 85% etanolu i 15% benzyny mogą jeździć tylko specjalnie przystosowane samochody.


Różne rodzaje biomasy mają różne właściwości. Im jest suchsza, im bardziej zagęszczona, tym większą ma wartość jako paliwo. Niektóre formy biomasy są celem samym w sobie, a nie efektem ubocznym produkcji. Specjalnie po to, by pozyskiwać biomasę, uprawia się pewne rośliny: wierzbę wiciową, rdest czy trzcinę pospolitą. Do tych energetycznych upraw nadają się zwłaszcza rośliny, charakteryzujące się dużym przyrostem rocznym, niewielkimi wymaganiami glebowymi i odpornością na choroby i szkodniki.


Jedną z roślin energetycznych, którą wykorzystuje się do produkcji biomasy, jest wspomniana wierzba wiciowa. "Materiałem sadzeniowym do zakładania plantacji energetycznych są zrzezy (odcinki pędów jedno- lub dwuletnich) o długości 25 cm i średnicy powyżej 7 mm. Plantację prowadzi się w cyklu jedno-, dwu- lub trzyletnim. Zbioru dokonuje się od połowy listopada do końca marca. Wierzba może być uprawiana na różnych typach gleb, najistotniejsze jest dobre nawodnienie" - wyjaśnia Dorota Ochocińska dla „Dziennika”.


Z jednej sadzonki pędowej, czyli tzw. zrzezu, wyrastają w ciągu roku 2 - 3 pędy. Ścina się je w zimie. W następnym roku ze wspólnego pnia powstaje już około 40 - 60 łodyg. I w ten sposób można łatwo pozyskać z jednego hektara uprawy około 10 - 15 ton suchej masy rocznie. „Plantacja wierzb krzewiastych może być prowadzona przeciętnie przez okres 20 - 25 lat" - dodaje Dorota Ochocińska. Tak pozyskane drewno można też stosować do rekultywacji gruntów, oczyszczania ścieków lub też do nasadzeń w pasach zieleni ochronnej.


Możliwości i zalety biomasy często są jeszcze nie dostrzegane w pełnym wymiarze, a deficyt naturalnych zasobów wydaje się nieunikniony. Kraje Europy Zachodniej i USA dostrzegły ten problem wcześniej. Stąd pomysł systemu dopłat, dotacji, subwencji czy proekologicznych ulg podatkowych, które mają zachęcać przedsiębiorców i społeczeństwo do korzystania z odnawialnych źródeł energii. W Polsce problem ten zauważyliśmy po wejściu do Unii Europejskiej. Unijne szkolenia i dotacje doprowadziły do powstania wielu programów promujących wykorzystanie odnawialnej energii, choćby szkoleń na terenie województwa podlaskiego. Brali w nich udział przedsiębiorcy i rolnicy zainteresowani zmianą profilu własnego gospodarstwa. „Dziennik” opisuje przykład małżeństwa, uczestniczącego w warsztatach z zakresu odnawialnych źródeł energii, organizowanych w ramach projektu Centrum Zielonych Technologii.


Michał Gogol wraz z żoną Urszulą prowadzą 10-hektarowe gospodarstwo we wsi leżącej w otulinie Narwiańskiego Parku Narodowego. To właśnie położenie zadecydowało o zainteresowaniu gospodarzy przetwarzaniem biomasy. Michał Gogol po odbyciu kilku szkoleń związanych z ekologią  szybko zorientował się w potencjale okolicy.  Zainteresowało go pozyskiwanie energii z biomasy, której jest tam pod dostatkiem - trzciny porastającej nadrzeczne łąki. Jej ilość mierzy się setkami hektarów. I choć dotąd przewarzano na opał słomę, postanowił sprawdzić możliwości trzciny. Okazało się to możliwe.


Gogolowie biorą co roku udział w przetargach na koszenie i zbiór trzciny w Narwiańskim Parku Narodowym. Nie jest to wcale prosta sprawa, bo  trzeba się liczyć z niespodziankami natury, siedliskami ptaków, dziurami bobrowymi czy grząskim bagiennym gruntem. Często to wyklucza użycie cięższego sprzętu, maszyn rolniczych. Koszenie łąk trwa od lipca do końca września, a pomocna, oprócz solidnego ciągnika, jest bardzo dobra znajomość terenu, gdzie zbiera się surowiec. Skoszoną trzcinę suszy się na łące, następnie beluje i zwozi do gospodarstwa.
Do produkcji brykietu, który sprawdza się obecnie lepiej niż olej opałowy, potrzebny jest specjalistyczny sprzęt i wiedza praktyczna. Najpierw trzeba zmierzyć wilgotność surowca, a ta powinna mieć wilgotność w granicach 12 - 18 proc. Jeśli trzcina jest zbyt mokra, wymaga dodatkowej pracy, suszenia.


Kolejnym etapem produkcji jest wstępne rozdrobnienie trzciny na kawałki o długości ok. 10 cm, a następnie przemielenie, w wyniku czego otrzymuje się materiał o dł. 1 cm, który trafia do zbiornika brykieciarki. To najważniejsze urządzenie w gospodarstwie. Maszyna pod wysokim ciśnieniem prasuje pociętą trzcinę i zamienia ją w twardy brykiet gotowy do podkładania w piecu CO. Brykiet w formie walców o długości ok. 25 cm i średnicy 5 cm pakowany jest w worki po 25 kg i tak sprzedawany.


O zaletach brykietu mówią sami gospodarze: łatwość przechowywania i transportu oraz brak sadzy podczas spalania, a w związku z tym  nie wydziela się też dwutlenek siarki, który jest jedną z przyczyn kwaśnych deszczy. Atrakcyjna jest również cena, a biorąc pod uwagę kaloryczność brykietu, ogrzewanie nim i tak wychodzi taniej niż drewnem czy węglem. Ale największym atutem jest odnawialność surowca, trzcina odrasta przecież co roku…


Gogolowie szacuję, że inwestycja w sprzęt do produkcji biomasy zacznie się zwracać w ciągu kilku lat. I choć koszty zakupu urządzeń nie są małe, bo tylko brykieciarka kosztuje 120 tys. zł, a dochodzi do tego przecież zakup innych urządzeń, a także odpowiednie przyłącze energetyczne, to jednak jest to inwestycja z dużymi perspektywami. Już dziś gospodarze mają stałych klientów, którzy ogrzewają domy wyłącznie brykietem i kupują od 4 do 6 ton na sezon.


Tendencja na rynku i tak już jest wyraźna, biomasa staje się domeną nie tylko indywidualnych rolników, ale i większych przedsiębiorstw. Przykładem jest grupa Pol-Mot Holding, dotychczas zajmująca się głównie produkcją motoryzacyjną, która chce rozwinąć w Polsce sieć punktów skupu i produkcji brykietów paliwowych ze słomy. Spółka podpisała już umowy z dwiema elektrowniami na dostawy ekologicznego paliwa i prowadzi zaawansowane rozmowy z kolejnymi. Oferta spółki pomoże firmom energetycznym wywiązać się z obowiązku wytwarzania części energii z odnawialnych źródeł. Pol-Mot wyda także 30 mln zł na produkcję maszyn do przemysłowego wytwarzania brykietu. Firma chce sprzedać w tym roku od 25 do 44 takich urządzeń w cenie ok. 0,5 mln zł za sztukę.


Biomasę warto wykorzystywać z wielu powodów. Przede wszystkim paliwo to jest nieszkodliwe dla środowiska: ilość dwutlenku węgla emitowana do atmosfery podczas jego spalania równoważona jest ilością CO2 pochłanianego przez rośliny, które odtwarzają biomasę w procesie fotosyntezy. Ogrzewanie biomasą staje się też coraz bardziej opłacalne, mając na uwadze szybujące w górę ceny paliw. Wykorzystanie biomasy pozwala wreszcie zagospodarować nieużytki i spożytkować odpady.

 

Ściana trójwarstwowa

Niesłusznie ściany trójwarstwowe są powszechnie uznawane za najdroższe, bo dzięki... więcej

Ściany

Ściany w budynku to przegrody o olbrzymiej powierzchni, chroniące środowisko... więcej

Blog - grudzień 2007

Koniec roku 2007 to czas deszczu i błota, jednak prace trwały niemal bez przerwy. Na... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy