TermoDom.pl

Newsletter

Materiały budowlane

Trudno wyobrazić sobie bez nich dom w jakiejkolwiek technologii. Od doboru materiałów... więcej

Ceny surowców i paliw...

Grudzień był kolejnym miesiącem utrzymywania się cen zatwierdzonych jeszcze... więcej

Uwarunkowania...

Standardy energooszczędności budynków znacznie zmieniały się w ostatnich dekadach... więcej

Inne Dom pasywny Kościół pasywny w Nowym Targu

Kościół pasywny w Nowym Targu

Pisaliśmy już, że w standardzie domu pasywnego mogą być stawiane nie tylko budynki mieszkalne, ale i wszelkie inne obiekty, jak biurowce, hale sportowe czy nawet kościoły. Znakomitym tego przykładem jest inwestycja „Na Równi Szaflarskiej” realizowana w Nowym Targu. Inicjatorem przedsięwzięcia jest proboszcz parafii ks. Jan Karlak, który pragnął stworzyć tu świątynię skupiającą tak okolicznych mieszkańców, jak i turystów.

Kościół ulokowany został za osiedlem Witosa, na około 60–arowej działce pomiędzy zakopianką a ul. Szaflarską. Nowa parafia powstała w obecnych granicach parafii p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa, zrzeszającej dzisiaj około 20 tysięcy wiernych.

– Chcemy, aby przyszła parafia nie była anonimowa – jeszcze nie tak dawno mówił ks. Karlak. – Duże parafie temu sprzyjają. Liczę, że do naszej przynależeć będzie kilka tysięcy wiernych.
Nie bez znaczenia jest fakt, że nowa parafia powstaje w miejscu, gdzie za kilka lat stanie nowe osiedle mieszkaniowe liczące około 300 mieszkań.

Pasywna świątynia po beatyfikacji Ojca Świętego Jana Pawła II ma być jego sanktuarium.
Księdzu Karlakowi od początku marzył się kościół duży, ale ekonomiczny i funkcjonalny.
– Założyliśmy, że kościół ten będzie votum dziękczynnym górali za pontyfikat Papieża Jana Pawła II. Tyle przecież dobrego dla nas zrobił. To góralom, nawet nie wadowiczanom, powiedział: „Na was zawsze można liczyć” – przypominał ksiądz Karlak. – A to zobowiązuje!

Proboszczowi parafii zależałoby, by udało się harmonijnie połączyć stare z nowym, czyli tradycyjną formę kościoła, nawiązującą do historycznego stylu regionu i nowoczesną technologię, w której powstaje energooszczędny budynek sakralny. Wyzwaniu, jakim jest kościół na Równi, mógł sprostać tylko interdyscyplinarny zespół projektantów. Tworzą go m.in. specjaliści z Krakowa, Poznania, Niemiec. Do współpracy nad projektem zaproszeni zostali architekci: Tomasz Pyszczek, Marcin Stelmach i Paweł Put.



Obiekt ma być nie tylko ładny, ale i energooszczędny. Ma być „pasywny”, co oznacza, że zamiast obecnej średniej – 120 kWh energii zużywanej rocznie, powinno wystarczyć do jego ogrzania co najwyżej 15 kWh. Na dachu zostanie zamontowanych 26 kolektorów słonecznych. W lecie nadmiar energii cieplnej zostanie odprowadzony do gruntu celem ogrzania chłodnych posadzek. Bryłę zaprojektowano w taki sposób, by po pierwsze do minimum zredukować straty cieplne, do których mogłoby dochodzić poprzez przegrody zewnętrzne, po drugie zaś, by równocześnie zmaksymalizować bierne zyski słoneczne budynku w chłodnych porach roku i chronić wnętrze przed przegrzaniem w okresie letnim. Symulacje komputerowe uwzględniały nawet kąt padania promieni słonecznych w każdej porze roku - od niego, bowiem zależała wysokość umieszczenia okien. Obliczono ją tak, aby jesienią i zimą przeszklenia "łapały" jak najwięcej promieni, natomiast latem nie dopuszczały do podgrzania wnętrza. Projektanci wrócili w swoim zamyśle do szerokiego okapu, stosowanego w drewnianych świątyniach południa Polski. Ma to uzasadnienie tak praktyczne, jak i estetyczne czy termiczne. Doskonała izolacja termiczna - zarówno od spodu, od ścian, dachu czy na tzw. węzłach cieplnych - to też ważny element energooszczędności obiektu. Równia Szaflarska, podobnie jak znaczna część Podhala, zalicza się bowiem do IV strefy klimatycznej i znajduje pod przemożnym wpływem Karpat. W założeniach konstrukcyjnych trzeba było uwzględnić także akustykę wnętrza. Świątynię i jej otoczenie - od otoczki zieleni, otwartości placu, aż po prezbiterium - wizja architektów ukształtowała tak, aby wszystko służyło wyciszeniu i doprowadzało do tajemnicy spotkania z Bogiem.

Budynek będzie miał 44,7 m długości i 23,95 m szerokości. Wysokość nawy ma wynosić 19,25 m (28,25 wraz z wieżą). Łączna powierzchnia zabudowy to 1.186 m², przy czym ogrzewane będą 864 m² hali kościoła oraz 491 m² pomieszczeń pomocniczych (ich kubatura wynosi odpowiednio: 10.841 m³ i 2.468 m³).

W kościele znajdą się miejsca siedzące dla 535 wiernych (w tym 30 w kaplicy dla dzieci). Ponadto nad głównym wejściem ulokowano chór (dla 85 osób), w innych częściach obiektu zostaną natomiast wzniesione pomieszczenie wielofunkcyjne (dla 90 osób) i 20-osobowa sala wykładowa. Świątynia dzięki podjazdom została też przystosowana odpowiednio dla matek z małymi dziećmi i dla niepełnosprawnych. Parkingi powinny zmieścić 74 pojazdy.

Do realizacji pierwszego w Polsce projektu pasywnego kościoła wykorzystane zostaną rozwiązania technologiczne i materiałowe gwarantujące długoterminową ekonomiczną eksploatację i spełnienie standardów budynku pasywnego. Zaplanowano więc ekologiczne pasywne instalacje.

Centralne ogrzewanie
Zostanie ono zamontowane w podłodze nawy kościoła i pomieszczeń towarzyszących. Energii dostarczać będzie pompa z dolnym źródłem ciepła w postaci poziomego wymiennika gruntowego, który konstruktorzy ulokują na terenie wokół budynku (na powierzchni ok. 1.100 m²) na głębokości 1,8 m pod powierzchnią. Według wyliczenia maksymalne straty ciepła przez przenikanie wyniosą dla całego budynku nie więcej niż 28 kW.

Ciepła woda użytkowa
Dla jej zapewnienia na dachu umieszczone zostaną wysokopróżniowe kolektory słoneczne (26 sztuk). Pozwoli to na pokrycie całości zapotrzebowania na ciepłą wodę w miesiącach zimowych, natomiast latem nadmiar pozyskiwanej ze słońca energii będzie odprowadzany rurociągiem, położonym nieco poniżej rur parownika pompy ciepła, do gruntu i tam akumulowany, a następnie wykorzystywany przez wymiennik gruntowy, stanowiący dolne źródło pompy ciepła.

Wentylacja
W kościele znajdą się dwie centrale wentylacyjne z obrotowym wymiennikiem ciepła o sprawności ponad 90%. Pierwsza z nich – o wydajności 10.000 m³/h – będzie obsługiwała nawę główną i kaplicę boczną. Jej siła będzie regulowana w zależności od potrzeb wentylacyjnych związanych z ilością wiernych przebywających w danym momencie w budynku. Druga centrala – o wydajności 2.000 m³/h – posłuży wentylacji pozostałych pomieszczeń. System zostanie wyposażony w źródło ciepła o mocy 90 kW, które zapewnią dwa gazowe kotły kondensacyjne z obiegiem glikolu pomiędzy kotłem a nagrzewnicą wstępną.

Przy tworzeniu koncepcji pierwszego kościoła pasywnego w Polsce jej autorzy korzystali z pakietu projektowego PHPP dostarczonego przez Polski Instytut Budownictwa Pasywnego, będący patronem całego przedsięwzięcia. Zarówno architekci, jak i proboszcz parafii „Na Równi Szaflarskiej”, zapraszają do współpracy także inne instytucje oraz firmy i osoby prywatne, które są zainteresowane włączeniem się w realizację nowatorskiej inwestycji.

Budownictwo sakralne przez wieki wyznaczało kierunki rozwoju architektury, przynajmniej w Europie. Choć powrót do tej sytuacji jest dziś niemożliwy, nic nie stoi na przeszkodzie, by nowoczesne technologie znów były wykorzystywane przy konstruowaniu świątyń. Zwłaszcza, że w tym przypadku służą dodatkowo jak najbardziej „zbożnym” celom: ograniczeniu konsumpcji zasobów naturalnych Ziemi i poszanowaniu środowiska.


Zobacz także:

Wymagania techniczne stawiane budynkom
Trendy rozwojowe w budownictwie energooszczędnym i pasywnym
Passivhaus Institut Darmstadt

Straty ciepła a...

W budynkach jednorodzinnych największe straty ciepła są związane ze ścianami zewnętrznymi... więcej

Budowa domu pasywnego...

Ryszard Piotrowski, Paweł Dominiak   Książka opisuje powstawanie budynku... więcej

Kominek

Kominek to miejsce nastrojowego wypoczynku. Pozwala patrzeć się w ogień... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy